Photo by Indira Tjokorda on Unsplash

E-ciężarówki także w Polsce?

Producenci ciężarówek i ekolodzy połączyli siły, aby zaapelować o rozmieszczenie 11 000 punktów ładowania dla ciężarówek elektrycznych w całej Unii Europejskiej do 2025 roku i 42 000 takich punktów do 2030 roku. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) oraz organizacja pozarządowa Transport and Environment (T&E) przekazały wspólny list w sprawie przyjęcia wiążących celów w tym zakresie do Komisji Europejskiej.

Biorąc pod uwagę, że obecnie prawie nie ma publicznie dostępnych stacji ładowania przeznaczonych dla ciężarówek, cele te są ambitne, ale też niezbędne do osiągnięcia celów Europejskiego Zielonego Ładu, twierdzą oba stowarzyszenia. Apel dotyczy także uruchomienia 300 stacji tankowania wodoru dla pojazdów ciężarowych nie później niż w 2025 roku i aż 1000 takich stacji do 2030 roku. Wspólny wniosek branży motoryzacyjnej i trzeciego sektora pojawia się przed spodziewanym w tym roku przeglądem europejskiej dyrektywy w sprawie infrastruktury paliw alternatywnych (AFID).

Zachęty dla przewoźników

W swoim liście ACEA i T&E wzywają Komisję do dostosowania dyrektywy AFID do potrzeb bezemisyjnych ciężarówek i autobusów, włącznie z wyznaczeniem wiążących celów dla infrastruktury we wszystkich państwach członkowskich UE, aby zapewnić płynny ruch transgraniczny. Wprowadzenie zachęt dla przewoźników do szybkiego przejścia na pojazdy zeromisyjne jest kluczowe i jest potrzebne jak najszybciej.

Ciężarówki napędzane energią elektryczną i wodorem wymagają oddzielnej od innych samochodów infrastruktury do ładowania i uzupełniania paliwa ze względu na duże zapotrzebowanie na moc i energię elektryczną, a także ze względu na potrzebę większych miejsc postojowych i wiążącej się z tym infrastruktury dojazdowej. Komisja Europejska musi uwzględnić te szczególne potrzeby w przeglądzie AFID, zapewniając możliwość ładowania i uzupełniania paliwa w zajezdniach ciężarówek, w węzłach logistycznych (podczas załadunku i rozładunku), na obszarach miejskich i wzdłuż głównych korytarzy drogowych.

Przyszłość jest elektryczna, nawet dla ciężarówek. Następuje przejście na zeroemisyjne ciężarówki i nadszedł czas, aby Komisja Europejska się obudziła. W ciągu najbliższych czterech lat musimy zbudować 10 000 punktów ładowania dla ciężarówek, w zajezdniach, węzłach logistycznych i wzdłuż wszystkich głównych autostrad w Europie.” – mówi William Todts, dyrektor wykonawczy Transport & Environment

Jak to wygląda w Polsce?

– „W Polsce nadal jesteśmy na bardzo wczesnym etapie rozwoju elektromobilności i nawet zwykłych ładowarek dla samochodów osobowych mamy bardzo mało. Musimy jednak być świadomi, że przed nami wyzwanie jeszcze większe. Jeśli chcemy osiągnąć neutralność klimatyczną, to cały transport drogowy musi stać się bezemisyjny. Włącznie z transportem towarów, który od lat stale rośnie i na razie nic nie wskazuje na to, żeby ten trend miał się odwracać. W tym obszarze też musimy zacząć inwestować już teraz.” – komentuje Urszula Stefanowicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego.

– „Pandemia tylko przyśpieszyła rozwój handlu internetowego i w związku z tym mamy więcej dostaw towarów pod nasze domy lub do pobliskich punktów odbioru. Zdecydowana większość z nas wołałaby, aby także te dostawy były wykonywane cichymi, bezemisyjnymi pojazdami. Elektryczne furgonetki już są na rynku dostępne i są firmy dostawcze i kurierskie, które już teraz w nie inwestują, albo mają to w planach. Stopniowo te zmiany zaczną dotyczyć coraz większych pojazdów ciężkich, o coraz większym zasięgu. Po Europie jeżdżą już ciężarówki elektryczne o zasięgu do 300 km. Jednak, żeby przewoźnicy mogli je bez przeszkód użytkować, potrzebna jest infrastruktura do ich ładowania. Bez niej zmniejszenie emisji związanych z transportem towarów się nie uda.” – dodaje Stefanowicz.

Wspólne pismo ACEA i T&E do Komisji Europejskiej w sprawie przeglądu dyrektywy w sprawie infrastruktury paliw alternatywnych (w j. angielskim) – TUTAJ.

Źródło: T&E/PKEOM

Photo by Indira Tjokorda on Unsplash